Dwa parki, ale tylko w połowie

Ostatni dzień urlopu okazał się łaskawy pogodowo, więc należało go odpowiednio wykorzystać. Najpierw rodzinna wycieczka do ogrodu botanicznego, a potem szybki wskok na siodełko i przed siebie. Plan był ambitny, ponieważ myślałem nad zahaczeniem dwóch parków krajobrazowych: kozłowieckiego i nadwieprzańskiego. Niestety ze względu na ograniczenie czasowe (chciałem wrócić przed dwudziestą, żeby nie jeździć po ciemku), a także na zgubienie w pewnym momencie drogi, plan został … Czytaj dalej Dwa parki, ale tylko w połowie

Oceń ten wpis: