Reboot. Cmentarz.

Reebot. Ponowne otwarcie. Gruba kreska. Cośtam. Pomyślałem, robię. Zaczynam od przeniesienia niektórych publicznych wpisów z G+ i FB. Na pierwszy ogień przemyślenia cmentarne ze stycznia.

Lubelski cmentarz przy ulicy Lipowej. Ani największy, ani najstarszy, ani pewnie najpiękniejszy. Wciśnięty w centrum miasta między ruchliwymi ulicami, Lipową i Głęboką, obdarzony kilka lat temu niezbyt pasującym sąsiedztwem galerii handlowej i multikina. A jednak miejsce intrygujące, pełne kontrastu, gdzie między współczesnym, lastrykowym badziewiem, choć nierzadko monumentalnym, znaleźć można perełki, kawałki historii tego miasta powtykane pomiędzy polerowane na wysoki połysk, pseudogranity. Jak na przykład rodzina Vetterów albo Karol Wilhelm Goetz. Czasem wystarczy poskrobać googlem w internet, żeby znaleźć na przykład osiemdziesiąty numer „Gazety Polskiej” datowany na 21 marca 1827 roku, w którym to  Z Bożéj łaski Mikołaj I, Cesarz  Wszech Rossji, Król Polski etc. etc. etc. ogłasza, że w uznaniu starań jakie […] łożył ku podniesieniu rolnictwa i rozkrzewieniu oświaty między mieszkańcami wiejskiemi nadaje i udziela szlachectwa JP. Ludwikowi Preszelowi, udzielając jemu i jego potomkom herb Trzciniec. Jak w każdym takim miejscu znaleźć tu można osobiste tragedie jak ta męża Maryi z Kowalskich Wieczorkiewicz, który nieledwie 10 lat po śmierci małżonki (lat 25) w tym samym grobie złożył córkę. Niestety nie udało mi się znaleźć grobu Józefa Zelenta, dwudziestosiedmioletniego elektryka, wspomnianego przez Stachurę w jednej z jego powieści, a przez Kazimierza Grześkowiaka upamiętnionego piosenką do słów zawartego na nagrobku epitafium, które ułożył i w żelazie wytłoczył strapiony ojciec. Bo stare cmentarze to również poezja, czasem wspaniała, czasem kiczowata i prostacka, ale zawsze niosąca ze sobą potężny ładunek emocji po stracie bliskiej osoby. Na przykład taki wiersz z pomnika Natalii Saduńskiej:

Nie ma Cię już między nami
Smutno dla duszy, boleśnie
Bo jak nie gonić za tobą łzami,
Gdy tak zniknęłaś nam wcześnie
A tyś tak krótko tutaj bawiła
Jakoby Twe życie miało być chwilką
I nam po tobie zostało tylko
Tęskne uczucie, smętna mogiła.
Żyłaś jak Anioł z nieba zesłany,
Byłaś pociechą Ojca i Rodziny,
Aby cię wielki Twórca nie…ny,
Godnie nagrodził za twe czyny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s