Wiosna

Ano wiosna się nam rozbuchała i w związku z tym się pozmieniało. Ponieważ z racji coraz lepszej pogody nie jeżdżę już autobusami, to ewidentnie spadnie mi średnia czytelnicza. Ale za to znowu pewnie zacznę jeździć w różne okolice, w związku z czym może będzie i chęć do opisywania ciekawych miejsc do zwiedzenia za pomocą dwóch kółek.

W kwestiach literackich, skończyłem właśnie po raz drugi Accelerando Charlesa Strossa. Książkę mocną, próbującą przewidywać jak może się potoczyć przyszłość rodzaju ludzkiego w tym stuleciu. Powieść zawiera mnóstwo fascynujących pomysłów wysuniętych z obserwacji obecnych trendów w rozwoju, choć czasem ma się wrażenie (szczególnie czytając z pozycji naszego rodzimego grajdołka), że Stross troszeczkę przestrzelił z prognozami. A na pewno z tempem rozwoju jakie w książce opisuje. Oczywiście to tylko moje takie blebleble, bo w sumie zobaczymy jak to będzie. Przyjdzie ta osobliwość, czy nie przyjdzie? A może już jest, tylk0 my, motyla noga, nie widzimy?

No i teraz będę miał problem znowu z wyborem dalszej lektury, bo czasu mniej to i staranniej trzeba wybierać. Z jednej strony, Chochoły Szostaka, zaczęte i odłożone. Z drugiej strony Orbitowski i jego dwie książki, które dzisiaj zasiliły biblioteczkę. Z trzeciej wszystkie te książki, które mnie z jakichś powodów przygniotły, lub odstręczyły od siebie typu Delirium w Tharsys (opcja 1), lub Dżihad Butleriański (opcja 2).  Nie powinienem pewnie się nimi zajmować, ale mimo wszystko gdzieś z tyłu czaszki pulsuje przekonanie, że trzeba dać tym powieściom jeszcze szansę. Szczególnie tym, które uznałem za złe jak właśnie Dżihad, na którą to mam ochotę wylewać coraz to nowe i nowe kubły pomyj. Dwa razy podchodziłem i dwa razy odpadłem z wyprażonym mózgiem, ale może za trzecim razem? Może wtedy zobaczę w tej książce nie tylko smętną podróbkę oryginalnej Diuny Franka Herberta, pisaną topornym językiem, męczącą i nudną, ale coś, co w powieściach jego syna i Kevina J. Andersona wypatrzyli recenzenci? Cokolwiek by to miało być… Może to wcale nie jest taka zła powieść, może bohaterowie tylko wydają się być tacy bezdennie głupi i pompatyczni, tylko ja jestem jakiś ślepy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s