Język polski jako trudna sztuka artykułowania myśli, czyli “pocomieto?”

Przeczytałem sobie dzisiaj na forum e-zinu QFant takie oto wypowiedzi jego naczelnego odnośnie lektur szkolnych:   A ja powiem, brutalnie: Nic mnie nie obchodzą książki praszczurów, jeśli są nudne. Gdzieś to już napisałem: Nic nie jesteśmy winni trupom. Natomiast nam samym i naszym dzieciom winni jesteśmy zapewnić przyszłość. Popatrzcie ile wierszy jest w kanonie, po co to na co? Czy ludzie byliby mniej wrażliwi, gdyby … Czytaj dalej Język polski jako trudna sztuka artykułowania myśli, czyli “pocomieto?”

Oceń ten wpis: