Na rozgrzewkę – Zalew Zemborzycki

Czyli nowa seria, w której będę przedstawiał różne, okołolubelskie trasy rowerowe. Czasem interesujące, czasem nie, czasem łatwe, czasem trudne, czasem podpatrzone gdzie indziej, czasem ze zdjęciami, a czasem bez. Czy jest warto, ocenicie sami.

Na początek trasa stosunkowo łatwa i dość krótka, czyli jedziemy dookoła Zalewu Zemborzyckiego. Długość – około 20 km (mniej więcej :P). Zaczynamy przy wylocie wąwozu na Rurach, jedziemy w stronę ulicy Nadbystrzyckiej i na wysokości Lidla, przejeżdżamy na drugą stronę. Ścieżką rowerową kierujemy się w stronę miasta i dojeżdżamy do pierwszego mostku, przez który przekraczamy Bystrzycę i wjeżdżamy na teren Lubelskiego Klubu Jeździeckiego. Tutaj miłośnicy czterech kopyt mogą przystanąć i popodziwiać konie, natomiast miłośnicy innego rodzaju przyrody, mogą jadąc spojrzeć w prawo i zainteresować się naturalnymi zakolami Bystrzycy (oidp, teren nie poddawany zabiegom regulacji koryta), oraz przeczytać parę informacji odnośnie tego terenu na umieszczonych wzdłuż ścieżki tabliczkach (parę się jeszcze uchowało przed wandalami). Jadąc dalej odbijamy w prawo i przejeżdżamy pod mostem i ul. Krochmalną.

Dalej trzymamy się ścieżki i mając Bystrzycę po prawej stronie docieramy do wiaduktu kolejowego. Przejeżdżamy mostkiem i trzymając się ścieżki rowerowej, kierujemy się w stronę Zalewu. Tu z jednej strony możemy podziwiać koryto rzeki, a z drugiej sielskie obrazki podlubelskiej wsi (czasem nawet można trafić na pasące się krowy, co przy obecności bloków zaraz po drugiej stronie Bystrzycy daje intrygujący efekt). Ścieżką rowerową dojeżdżamy do ul. Żeglarskiej, pod którą ponownie przejeżdżamy i docieramy do zapory. Przy skrzyżowaniu, skręcamy w prawo i trzymając się ścieżki, przejeżdżamy przez ośrodek wypoczynkowy Marina. Ścieżka rowerowa wreszcie zjeżdża nad brzeg i dalsza część trasy służy podziwianiu spokojnej tafli Zalewu. Mniej więcej w połowie Zemborzyc kostka brukowa się kończy i zaczyna się fragment, określany przez umieszczoną tam tablicę jako "trudny". Jego trudność polega na tym, że jest to teren wysypany gruzem i rozjeżdżony gąsienicowym spychaczem (polecam jazdę po zaschniętych śladach gąsienic, lepszego masażu tyłka nigdzie nie znajdziecie :P). Trzeba uważać, żeby nie wyrżnąć na ślicznie potłuczone kawałki betonu, cegieł i innego śmiecia.

Takim wspaniałym traktem dojeżdżamy do ul. Cienistej. Skręcamy w lewo i za mostkiem skręcamy znowu w lewo w drogę gruntową biegnącą nad wodą. Koleinami docieramy do dzikiego kąpieliska "na rękawie". Jedziemy jeszcze kawałek i w okolicach wyspy docieramy do rozlanej w prawo zatoczki. Tu znów zaczyna się odcinek trudniejszy, bo wjeżdżamy w las i będziemy jechać blisko wody. A jak tak, to wiadomo – kawałki podmokłe, dziury, korzenie itd itp. Sama radość :). Po kilkuset metrach kluczenia ścieżkami, docieramy do drogi gruntowej i tu podejmujemy decyzję, czy jedziemy dalej prostą i w miarę równą drogą, czy znowu odbijamy w las i jedziemy dalej brzegiem. Na początek proponuję skręcić w lewo i trzymać się drogi. Nieco dalej, docieramy do rozwidlenia, i znaku informującego, że ścieżka dla rowerów biegnie w lewo. Skręcamy i trzymając się gruntowej drogi dojeżdżamy do resztek kempingu Dąbrowa. Tam mamy znowu do wyboru, albo zjeżdżamy nad wodę i dalej jedziemy betonowym nabrzeżem, albo przejeżdżamy między zabudowaniami do ul. Nad Zalewem. Jazda nabrzeżem, choć nieco ciekawsza, wiąże się z koniecznością slalomowania między wędkarzami, więc jeśli ktoś nie ma cierpliwości, to proponuję ruszyć asfaltem (ewentualnie ścieką leśną, a tam jak wiadomo – korzenie, piach, dziury).

Nieco przed końcem ulicy zauważamy odbiegającą w lewo szutrową ścieżkę rowerową, wjeżdżamy na nią i dojeżdżamy do ośrodka wypoczynkowego na Wrotkowie. Trzymając się nadal ścieżki, docieramy do przebiegającej zaporą al. K. Bryńskiego. Tu możemy sobie pooglądać posadowiony w zaporze jaz, a następnie wrócić ruszyć dalej i ścieżką rowerową powrócić do punktu wyjściowego.

Poniżej zamieszczam mapkę, która niestety bardzo szczegółowa nie jest, ale pomoże się zorientować co, gdzie i którędy 🙂

=-=-=-=-=
Powered by Blogilo

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s